Troche szkoda ze za dwa tygodnie z hakiem bedziemy stad wyruszac na lato na poludniu. Mam nadzieje ze kwiaty zdaza zakwitnac i bede miala okazje to zobaczyc.
Spencer, Snoopy, Swiper, and Halo na spacerze. W sumie, juz wracalismy. Te ciemne linie na horyznocie to wzgorki w okolo osady.
Wiem, melancholijne te chmurki. Ale kolory - piekne!
I zachod slonca, o 14:30. : )
Dowod na to ze zycie calkowicie nie zamarlo.
Te same slady, ale inne ujecie.
A to Snoopy, piekna wielka wiewiora! Tutaj nie widac jego olbrzymiego ogona.
Droga do osady. Bardzo dramatyczne niebo.
I oszronione trawki.








